środa, 16 grudnia 2015

Jólin czyli święta po islandzku

Boże Narodzenie 2014, nasze pierwsze rodzinne święta :)
Zapraszam na kolejny post z projektu Klubu Polki na Obczyźnie. Tym razem Kalendarz Adwentowy, a w nim 24 wpisy. Codziennie od 1 do 24 grudnia klubowiczki będą pisały jeden świąteczny tekst z kraju w którym mieszkają. Dzisiaj wpis z Islandii o tradycjach, ciekawostkach, mikołajach i obchodach Bożego Narodzenia na Islandii.



Na Islandii świętuje się 13 dni Bożego Narodzenia od 24. grudnia do 6. stycznia. 

Boże Narodzenie zaczyna się dopiero 24. grudnia, jednak świąteczny klimat można dostrzec już pod koniec września (w niektórych sklepach jeszcze wcześniej). Światełka w oknach, ozdobione drzewka, pierwsze mikołaje na wystawach i świąteczne ozdoby na półkach. Z każdym dniem można dostrzec coraz więcej świątecznych akcentów, a w centrach handlowych coraz częściej usłyszeć w głównych głośnikach świąteczną muzykę i spotkać wielkie świąteczne ozdoby :D


szopka w centrum handlowym Kringlan

Jednym z elementów dekoracji w islandzkich domach są świecie adwentowe. Wieńce adwentowe wystrojone są czterema świecami, jedna przypadająca na jedną niedzielę Adwentu. W oknach można zobaczyć również trójkątne stroiki z 7 świeczek czy też lampek, które zapala się kolejno od pierwszej niedzieli Adwentu, aż do 6. stycznia. Poza tym wszędzie lampki, choinki, girlandy, a na drzwiach wieńce.


Jedną z moich ulubionych tradycji świątecznych jest fakt, że każdy podczas kolacji wigilijnej powinien mieć na sobie coś nowego. Może to być cokolwiek, począwszy od skarpetek czy rajstop, aż po sukienkę czy buty. Najczęściej są to rajstopy, jednak i sukienkę zdarzyło mi się mieć nową :D Jest to oczywiście związane z legendą. Osoba, która nie ma na sobie nic nowego jest narażona na zjedzenie przez kota świątecznego, który to był pupilkiem trolicy Grýli.

źródło: Iceland News Polska
Trzynastego i zarówno ostatniego dnia świąt (6. stycznia), ściąga się wszystkie dekoracje świąteczne. Zasuszone choinki lądują… na ulicy. Chodniki na początku stycznia są pełne, suchych choinek bez igieł.

Przez cały grudzień w mieście, na wsiach i na farmach odbywają się różnego rodzaju targi świąteczne. Można na nich kupić ręcznie robione ozdoby świąteczne, świece adwentowe oraz wszelkiego rodzaju produkty islandzkiego rękodzieła, które świetnie nadają się na prezenty. 









Na Islandii nie ma jednego świętego mikołaja. Mikołajków jest aż trzynastu. Każdy z nich przychodzi w określony dzień w roku między 12., a 24. grudnia. Mikołaje są potomkami troli. Ich rodzice to wspomniana już Grýla i Leppalúði. Każdy z Mikołajków ma wyjątkowe imię, określające ich cechy czy też upodobania. Swego czasu straszono niby dzieci, ale dziś ich rola zmieniła się i każdy z nich przynosi prezenty, a dzieci zostawiają dla nich coś, aby ich uszczęśliwić oraz pustego bucika na prezent. Każdy Mikołajek dla grzecznego dziecka ma jeden mały upominek, a dla niegrzecznego tylko ziemniaka. Tak więc 12. grudnia przychodzi pierwszy Mikołajek zwany Stekkjastaur (Kij do owiec) i tak, aż do 24. grudnia, przychodzą kolejno Giljagaur (Prostaczek), Stúfur (Krótki), Þvörusleikir (Lizacz łyżek), Pottasleikir (Lizacz garnków), Askasleikir (Lizacz misek), Hurðaskellir (Trzaskacz drzwiami), Skyrgámur (Obżartuch jedzący Skyr), Bjúgnakrækir (Złodziej kiełbas), Gluggagægir (Podglądacz), Gáttaþefur (Wachacz), Ketkrókur (Hak do mięsa) oraz Kertasníkir (Żebrak świec). Mikołaje codziennie, kolejno schodzą z gór, a pierwszego dnia świąt zaczynają kolejno w góry wracać i tak, aż do 6. stycznia.







Islandczycy mają swoje tradycje świąteczne poczynając już 23. grudnia. Tego dnia wszyscy biegają po sklepach robiąc ostatnie, świąteczne zakupy, a na kolację jedzą płaszczkę. Płaszczka tak samo jak rekin, jest marynowana i sprzedawana w stanie rozkładu o ostrym zapachu amoniaku. Jedzenie płaszczki nadal jest bardzo popularne. 24. grudnia jest tzw. cicha noc. Wszyscy siedzą w domach, jedzą wspólny wigilijny posiłek, otwierają prezenty i relaksują się w gronie rodziny. Tego dnia wszystko jest zamknięte, nie jeżdżą nawet autobusy. Dla wielu Islandczyków najważniejszym, najbardziej rodzinnym i wielkim dniem jest 25. grudnia, pierwszy dzień świąt. Tego dnia spotykają się całe rodziny, przy wielkim rodzinnym stole, gdzie wspólnie zasiadają do posiłku. Tego dnia zapraszani są również znajomi i przyjaciele rodziny przez co przy stole często spotyka się ponad 30 osób.

To chyba tyle ze świątecznych ciekawostek na Islandii. A może Wy znacie jakieś o których ja nie wspomniałam?


Zapraszam także na stronę Klubu Polki na Obczyźnie gdzie możecie poczytać o świątecznych tradycjach z całego świata.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...